Pegi – trzy kilogramy starszej damy z języczkiem na wierzchu 🩷
Pegi ma około 10 lat, waży zaledwie 3 kilogramy i wygląda trochę jak maleńki pekińczyk, któremu języczek postanowił już na stałe zamieszkać na zewnątrz. Jest prześliczną, drobną seniorką, która czasami sprawia wrażenie, jakby żyła trochę we własnym świecie. I po tym, co przeszła, naprawdę należy jej się trochę spokojnego życia na własnych zasadach.
Pegi została czasowo odebrana podczas interwencji TOZ w Piekarach Śląskich. Trafiła pod naszą opiekę razem z drugą suczką – Vegą. Stan, w jakim została zastana, zdecydowanie nie odpowiadał temu, jak powinien wyglądać zadbany domowy senior.
W dniu badania ważyła zaledwie 3,4 kg. Była płochliwa, miała mocno skołtunioną i zabrudzoną sierść, wymagającą pomocy groomera. W sierści znajdowały się odchody pcheł, a okolice zabrudzone kałem wymagały dokładnego oczyszczenia. Stwierdzono również wyłysienia skóry na obu uszach i w okolicy szyi oraz silnie zabrudzone uszy. Pegi praktycznie nie ma uzębienia, stąd również jej charakterystyczny, stale wystający języczek.
Dzisiaj chcemy przede wszystkim zapewnić jej to, czego potrzebuje starszy, maleńki pies – spokój, ciepło, miękkie miejsce do odpoczynku i człowieka, który będzie miał dla niej trochę cierpliwości. Pegi chodzi na smyczy i może mieszkać z innymi psami. Jej stosunek do kotów jest jeszcze trudny do oceny. Może zamieszkać również z dziećmi, najlepiej w domu, w którym jej wiek, niewielki rozmiar i potrzeba spokojnego odpoczynku będą respektowane.
Trzeba też wiedzieć, że Pegi zdarza się popuszczać mocz. Przyjmując ją pod swój dach, trzeba być przygotowanym na takie drobne seniorkowe niedoskonałości i podejść do nich ze zrozumieniem, a nie z pretensją. Ona naprawdę nie robi tego nikomu na złość.
W przypadku Pegi nie szukamy domu adopcyjnego. Jej status prawny pozostaje nieuregulowany, a ona sama pozostaje zwierzęciem czasowo odebranym i dowodem w prowadzonej sprawie. Dlatego potrzebujemy domu tymczasowego znajdującego się w naszej okolicy, który będzie gotowy współpracować z nami przez cały okres sprawowania nad nią opieki.
Bliska odległość jest szczególnie ważna, ponieważ Pegi może wymagać dalszych kontroli, opieki weterynaryjnej lub innych czynności związanych zarówno z jej zdrowiem, jak i toczącym się postępowaniem.
Nie wiemy jeszcze, jak zakończy się jej sprawa. Wiemy natomiast, że Pegi ma 10 lat i nie powinna spędzać kolejnych miesięcy swojego życia w schronisku tylko dlatego, że na rozstrzygnięcia trzeba czekać.
Szukamy więc kogoś, kto pożyczy tej maleńkiej starszej pani kawałek swojego domu. Może fotel, może poduszkę, może miejsce pod kocem. A przede wszystkim da jej poczucie, że od teraz człowiek może oznaczać już coś zupełnie innego.